Dziś trudno wyobrazić sobie nam nasze życie bez fotografii. Dawniej nosiło się w portfelu lub dokumentach jedno, dwa zdjęcia najbliższych. W chwilach, gdy nie było ich przy nas lub gdy robiło się nam smutno i źle, wyjmowaliśmy fotografie bliskich nam osób i to nas podnosiło na duchu. Teraz, ile takich fotografii mamy zawsze przy sobie? Zależy od pojemności karty, którą posiadamy w telefonie. Przy wielkości galerii, która wbudowana jest w naszą komórkę trudno nawet byłoby wybrać to jedno zdjęcie ku pokrzepieniu. Nawet niecałe dwie dekady wstecz zrobienie zdjęcia to było wydarzenie. Nie tak całkiem dawno, w końcówce dwudziestego wieku, ze zdziwieniem jak na wariata patrzono by na ludzi, którzy w jakimś mało szczególnym miejscu, bez większych atrakcji, robią sobie zdjęcia. Nie jedno a kilka. Każdy by się dziwił takiemu marnotrawieniu kliszy i późniejszemu, niepotrzebnemu wydawaniu pieniędzy na jej wywołanie. Utrwalanie obrazu w postaci cyfrowej, które zastąpiło fotografię tradycyjną, opartą na wykorzystywaniu światłoczułych własności halogenków srebra, całkiem zmieniło nasze podejście do uwieczniana naszego życia. Dziś bez strachu robimy kilka takich samych ujęć, bo nic na tym nie tracimy. Możliwość kasowania i i wykonania nowego zdjęcia daje nam wiele możliwości i zwiększa szanse na złapanie tej jednej szczególnej chwili. To co przychodzi nam łatwo jest niedoceniane. Kiedyś zdjęcia były czymś wyjątkowym, obecnie czymś oczywistym, naturalnym.

Brak komentarzy »

No comments yet.

RSS feed for comments on this post. TrackBack URL

Leave a comment

Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.